Posty

Bezpieczeństwo Twoich zdjęć

Obraz
  Czy zastanawiałeś/łaś się kiedyś nad bezpieczeństwem swoich zdjęć i w ogóle swoich danych?           Jako nadworny informatyk swojej firmy ostatnio dużo dowidziałem się na ten   temat. Trochę poczytałem od siebie, obejrzałem kilka filmów, przesłuchałem kilka podcastów na ten temat i stwierdziłem, że moje zdjęcia nie są zbyt bezpieczne i łatwo je można wykraść. A potem żaden problem aby ktoś wykorzystał je jako swoje, a mając do dyspozycji również pliki raw miałbym problem z udowodnieniem, że to co było moje, nadal moje jest. Niby trzymam dane na osobnym dysku zewnętrznym, którego podłączam do komputera tylko i wyłącznie w celu archiwizacji, a te bardziej bieszące prace trzymam na dysku w komputerze. Czy jednak to sprawia, że moje archiwum jest bezpieczne?           Troszę dokształciłem się w cyberbezpieczeńśtwie, i wprowadziłem kilka zabezpieczeń zarówno we własnej firmie, jak i we...

Linux

Obraz
  Ah linux linux linux.... Siedzę w tym systemie już dobre kilkanaście nawet lat. Pierwszą wersję jaką zainstalowałem to była chyba Mandriva i było to mniej/więcej na przełomie wieków, a więc dobre 20 lat temu. Chwilę się systemem pobawiłem, po czym system wywalił mi dysk twardy i tak na długi czas moja przygoda z tym systemem się zakończyła. Ciągle gdzieś tam czytałem trochę o linux, na ile mogłem na tyle gdzieś go tam dotykałem, ale na swoim sprzęcie bałem się go zainstalować. W końcu z pomocą przyszło forum Canonical. Dowiedziałem się wówczas o ubuntu. Z tego co pamiętam to była wersja 8.04. System wtedy pracował jeszcze na starym GNOME i nie miał autorskiego środowiska unity.  Cóż, człowiek siedział w pracy, więc pomyślał, że zainstaluje. Zainstalowałem i... już na linux zostałem.     Zacząłem trochę ten system poznawać, uczyć się komend (cóż, wtedy terminal to byłą podstawa), poznawać możliwości systemu. Nierzadko system się wywalił i trzeba było kombinować...

Ku chwale informatyki

Obraz
       Od ładnych kilku lat pracuje jako informatyk. To tu to tam, ale zazwyczaj mocno związany z branżą medyczną. Codziennie od wielu lat chodzę do pracy, codziennie spotykam tych samych ludzi, codziennie rozwiązuję te same problemy.To rutyna...zabija. Zacząłem standardowo wdrożony do szpitala, gdzie utrzymywałem system, pilnowałem sieci, konfigurowałem komputery, wyciągałem papier z drukarek. Zmieniłem pracę na inny szpital i tam również utrzymywałem system, pilnowałem sieci, konfigurowałem komputery i wyciągałem papier z drukarek. Po jakimś czasie zostałem wcielony do inne szpitala, gdzie utrzymywałem system, pilnowałem sieci, konfigurowałem komputery i wyciągałem papier z drukarek. Nudy jak cholera, ale co tam. Aż w końcu zmieniłem status na "pośredniak", chwilę odetchnąłem od rutyny. Aż znajomy powiedział:      - Ej stary, nie bądź żebrakiem - idź do pracy tu i tam.      Posłuchałem jego dobrej rady i zatrudniłem się w branży blisk...

return to life

Obraz
  Dzisiaj będzie krótko... bardzo krótko...       Zamierzam reanimować bloga i fotografię. Poukładało mi się trochę ze zdjęciami i po roku nieobecności wypadałoby wrócić do tego co tak kochałem. Jak sobie pomyślę, że w ciągu ostatniego roku nie zrobiłem w sumie ani jednego zdjęcia, to aż mi się słabo robi. No pomijam zdjęcia Michała co miesiąc. Ale na tym koniec. Poza tym nie wiem czy 3 zdjęcia zrobiłem. Masakra jakaś. Nawet aparat już chciałem sprzedać.       No dobra, podsumowując - reanimuję bloga. Wiele tematów, które podejmowałem wymaga aktualizacji. Pewnie więc w najbliższym czasie kilka z nich podejmę ponownie. Potem będą nowe, bo jest ich trochę. Choć bloga porzuciłem, to nie znaczy, że nie wymyśliłem kilka tematów. Muszę je sobie tylko przypomnieć i spisać, bo zapewne wiele już zapomniałem.      Należy się też spodziewać więcej zdjęć, bo muszę się rozkręcić jakoś na nowo ze zdjęciami. A co za tym idzie muszę ...

Projekt studio cz2

Obraz
No i zaczyna być coraz lepiej. Środek i prawy bok ułożone i rozgracone. Pozostał lewy bok, ale to już gorsza sprawa. Łóżko, szafa i milion kolejnych rzeczy do przejrzenia i ewentualnie wyrzucenia. Przy tym całym kilkudniowym ogarnianiu syfu jaki tam był wyszło kilka nieciekawych rzeczy, którymi trzeba się będzie zająć. Jest to chociażby zrobienie ścian, które składają się z... betonu i dywanu. W podobnym stanie jest sufit, choć ten ma styropian, deski i papę. Cóż, zawsze jedna warstwa więcej. Nie zmienia to jednak faktu, że sufit trzeba również zrobić. Muszę dokładnie to wszystko przeliczyć i zobaczyć ile taka wykończeniówka będzie kosztować. Cóż, myślę, że damy radę, odsunie to jednak ukończenie prac na bardzo, bardzo znacznie. Nie poddaję się na razie. Rozgracania ciąg dalszy, a póki co trzeba zadowolić się tym co mam. Oczywiście obecnie (nawet po rozgraceniu, o sesjach jakiś komercyjnych nie ma co marzyć, ale już o jakiś koleżeńskich fotkach czemu nie. Tło jest, statywy są, lampy są...

Byłe tu i byłe tam

Obraz
     Pamiętam jak jeszcze te kilka lat temu wyprowadzkę z Łasku do Łodzi. To była swego rodzaju trauma. Nieprzyjemna sytuacja, którą dość długo odchorowywałem. Ale zaadoptowałem się do nowej sytuacji. Na początku mieszkaliśmy w wynajętym mieszkaniu, tylko po to, aby po około roku podczas spożywania drugiego piwka z kolegą, kupić od niego mieszkanie. To był przełom. W końcu własne. Można sobie robić z nim co się chce. Zostało bieganie i załatwianie kredytów i wszystkich pierdół z tym związanych. Po około 3-ch miesiącach spędziłem tam pierwszą noc. Pamiętam ją jakby to było wczoraj. Dziwne uczucie. Nowe odgłosy, nowe światła wpadające przez okno, wyposażenie mieszkania to jeden materac i kilka szafek w kuchni. A potem przeprowadzka. Oj to też była niezła rzeźnia. Wnoszenie mebelków, zakupowy szał... Ale udało się - wprowadziliśmy się i zmieściliśmy się. 37m2... A potem już z górki:     Zapisanie córki do szkoły i problemy wychowawcze. Narodziny drugiego dziec...

Projekt studio cz1

Obraz
Oj dawno mnie tu nie było. Mega dawno. Jednak sporo zmian się w życiu przez ten czas zrobiło. M.in. zmiana miejsca zamieszkania. Jesteśmy obecnie w trakcie przeprowadzki. Trochę się w życiu pokopało i trzeba wrócić na stare miejsce - do Łasku. Ale ja dzisiaj nie o tym. Widzicie to na obrazku powyżej? To planuję przerobić na swoje własne studio fotograficzne. Zawsze chciałem mieć, to takie moje prywatne marzenie - własne studio fotograficzne. :) Obecnie budyneczek służy za taką bardziej ogarniętą komórkę. Jest tam wszystko, składowisko materiałów potrzebnych i niepotrzebnych. Wcześniej służyło jako warsztat, gdzie miałem swoje miejsce do jakich drobnych prac, a żona do tworzenia swoich wyrobów. Ale potem przeprowadzka do Łodzi i zaczęło się tam składać wszystko. Postanowiłem wykorzystać w sumie nieużytek i przystosować go do stworzenia własnego miejsca - studia fotograficznego. Jak widać w środku obecnie jest wszystko. I to wszystko będzie musiało stamtąd wyjechać. Budynek musi o...