niedziela, 18 października 2015

Taka sytuacja


Taki oto widoczek mnie spotkał rano. Gdzieś tam coś się we mgle kryje. Ah, sytuacja prawie jak z filmu. :)

Nikt tego pewnie nie czyta, ale i tak napiszę co u mnie. otóż pracuję ciągle i ciągle żyję, wbrew niezadowoleniu niektórych. Nie jest źle na razie. Staram się i wydaje mi się, że nie wychodzi mi to najlepiej. Miesiąc pracy mogę podsumować. Bywało gorzej i bywało lepiej. Kierownik raz się skarżył, a raz chwalił. Od jak na kierownika przystało. Jeszcze prawie nikogo poza swoim działem nie znam i nie jest to komfortowe dla mnie. O ile z murami już się trochę zapoznałem o tyle wśród ludzi czuje się obco. Minie, ale tęsknię za niektórymi z Łagiewnik. Było do kogo ryj otworzyć, a tutaj? Nie ma nic. No cóż, niedługo odwiedzę stare śmieci. Mam tam jeszcze niezakończone sprawy. Teraz kolejne pewne znajomości muszę sobie wyrobić tutaj. Zacząć trochę żyć w tym miejscu. Ale czy się da? I kiedy to nastąpi? Tego niestety nie jestem w stanie powiedzieć. Liczę że niedługo. Na razie pozdrawiam Łagiewniki i Tuszyn. :) 3majcie kciuki za mnie mocno. :) 

Udostępnij:    Facebook Twitter Google+