poniedziałek, 7 grudnia 2015

Zdjęcie 8 - krzywości....

Dzisiaj rano znowu nastała mgła. I znowu wyszła ludzka specyfika. Jedni nie znają podstaw matematyki, inni mają problem z geografią,  pozostali kompletnie nie znają przepisów. Widoczność na pół km co najmniej, ale i tak część imbecyli tak tępych, że powłączali wszystkie światła pojazdu i zapierdalają nie patrząc na nic. A takiemu człowieczkowi jak ja oczy od tego chcą wyskoczyć poza obrys ryja. Ale co tam - jest mgła to światła przeciwmgielne są od tego aby je włączać.
No cóż - liczenie do 50 może być dla niektórych niewykonalne.
A być może problem z oceną odległości - jak nie widać budynku dwa osiedla dalej to znaczy że jest tak gęste mleko w powietrzu, że generalnie poruszać się nie można. I w ogóle nic nie widać i jest be.
Być może to nieznajomość przepisów i każda mgła wymusza użycie takich świateł? Jak dla mnie taka jazda wymusza zdania prawo-jazdy i korzystanie z MPK.
A może ludzie poczuli magie świąt i im więcej światełek tym lepiej?
Heh, może i to fajne, ale bardzo ładnie proszę państwa kierowców - nie kosztem moich oczu i bezpieczeństwa w ruchu lądowym.


Udostępnij:    Facebook Twitter Google+