niedziela, 10 stycznia 2016

między dżumą a cholerą

Czytam i czytam i wciąż nie wierzę. Na pytanie 
- Yyyy, co wybrać, ziom? 
jedną i właściwa odpowiedzią wydaje się 
- Lustrzankę.
- Yyy, ale ja jestem początkującym?
- Lustrzankę
- Ale ja będę robić zdjęcia cioci i swoim pryszczatym synom.
- Lustrzankę
- Ale...?
- LUSTRZANKĘ!!!

kurcze, gdzie bym nie spojrzał wszędzie mówią lustrzankę, a jedne co przemawia za kompaktem to wielkość. Pozwólcie że się z tym nie zgodzę i przedstawię własny punkt widzenia.

Otóż, osobiście uważam, że tak na prawdę lustrzenke potrzebują ludzie, którzy zamierzają robić zdjęcia zawodowo. Pomyślimy od podstaw

1) Po co kowalskiemu lustrzanka?

Wiele mówi, że jakość obrazków, szybkość aparatu, możliwości i możliwość rozbudowy to zalety lustrzanki. Zalety, które... kowalskiemu są zbędne. Jakości nie można lustrzance odebrać, ale jeśli kupimy dobry kompakt, z dobrym obiektywem, dużą matrycą to zdjęcia będą porównywalne do tych z lustrzanki. A dobry kompakt z dobym obiektywem i matrycą zdecydowanie lepsze będzie zdjęcia z siebie wypuszczał niż tania lustrzanka.
Co do szybkości... no tak, a co Kowalski będzie fotografował? Zawody sportowe? Szybko uciekające kury? Odrzutowce? Raczej nie. Kowalski zrobi zdjęcie swojego psa, swojego obiadu i grubej córce. A do tego szybkości mu nie potrzeba.
Możliwości? A no możliwości. Lustrzanka ma tryb automatyczny i tego trybu kowalski będzie używać. I pokredła trybów pracy nie zmieni, bo się bedzie bał że coś zepsuje. A jak wiemy, lustrzanki nie nadają się do robienia zdjęć w tym trybie. 

Możliwości rozbudowy? No są. Niezaprzeczalnie. Ale kowalski tego nie zrobi. Będzie używać kitowego obiektywu i koniec. Weźmy pod uwagę, że zakup takiego aparatu to dopiero pcozątek wydatków. Aby lustrzanka spełniała swoją funkcję trzeba wydać kolejne 4-5 tysięcy na kolejne obiektywy dodatki i pierdółki. Kupując kompakt nawet za 2tyś na tym wydatki się kończą.

2) po co bardziej doświadczonemu lustrzanka?
Bo ma tryb manualny i możliwości rozbudowy. Ok, ale bardziej zaawansowany kompakt też ma tryb manualny. A co do rozbudowy, to raczej wątpie, aby ktoś kto zajmuje się fotografią hobbystycznie bawił się w kupowanie drogich obiektywów, które to właśnie dają prawdziwego kopa lustrzance. Wszelki inne dodatki spokojnie możemy dodać do kompaktu. Pierścienie, lampy, osłonki, dyfuzory... to wszystko możemy dokupić do kompaktu. Poza tym kompakt już na starcie ma dużo większe możliwości niż lustrzanka. Nawet zakres ogniskowych. Dobry kompakt z dobrą optyką ostrzy już od 1 cm, ma dużą skalę odwzorowania. A na drugim końcu osiąga nierzadko nawet 600mm. Aby lustrzanka miała takie możliwości, to patrząc na najtańsze opcje:

Body -                   1500zł.
Obiektyw makro -         1800zł.
Obiektyw zoom 28-70 -    zazwyczaj dostajemy z lustrzanką
Obiektyw 70 - 300mm  -   2,5tyś
Obiektyw 200-600mm -     około 5tyś
----------------------------------------
W sumie                  10800zł.

Dobry kompakt to wydatek rzędu 2tyś zł. I takie same możliwości ogniskowania.

No i pozostaje jeszcze jasność obiektywów. dobry kompakt oferuje jasność w zakresie f2,8 - f11 (czasem już od f1,8). Kitowy obiektyw do lustrzanki posiada zakres od f4 - f11 (czasem można znaleźć f3,5 - f22). 

Innymi słowy lustrzanka potrzebna jest raczej zawodowcom, którym potrzebny jest szybki aparat (w fotografii reportażowej wręcz wymagany), bo taki chodzi po mieście i cyka konkretne sytuacje, które zazwyczaj się bardzo szybko zmieniają. Poza tym aparat u takiego człowieka zarabia na siebie. Taki człowiek nie kupuje obiektywu makro, bo jest mu on kompletnie zbędny (chyba, że fotografuje serce rozkrojonego karalucha). Taki człowiek potrzebuje przede wszystkim jasnego obiektywu. Najlepiej f1,8 a nawet mniej i szybkiego focusa. A to już wydatek rzędy 4tyś zł. Jeśli dodamy do tego jeszcze dużego zooma robi nam się na prawdę niezła sumka. Ale dla człowieka zarabiającego aparatem ma to sens. Musi mieć aparat dostosowany do każdej sytuacji i mieć możliwość rozbudowy i poszerzania tych możliwości. Normalnemu człowiekowi (czy to będzie mechanik, górnik, czy księgowy) lustrzanka nie jest potrzebna. 

Sam z pół roku temu sprzedałem lustrzankę i zamieniłem ja na kompakt. Przez moment przeleciał mi przez myśl Sony NEX, ale jak sobie przemyślałem, to nie stać by mnie było na kolejne nowe obiektywy. Wybrałem więc kompakt z dobrym obiektywem i dużą matrycą. I zdecydowanie mam teraz bardzo duże możliwości, za które w lustrzance musiałbym zapłacić duuuużo. Fakt, faktem, że jakoś większej rozbudowy nie mogę zrobić. Mogę owszem dokupić jakieś akcesoria czy filtry. Ale obiektyw mi spokojnie wystarcza i daje na tyle szeroki zakres ogniskowych, że nawet kupując lustrzankę bym tego nie miał. 

Dlatego wydaje mi się, że lustrzanka dla kogoś kto się nie zajmuje fotografią to kompletnie zbędny wydatek. A biorąc pod uwagę, że zakup samego aparatu to dopiero początek wydatków, lustrzanka wydaje się być kompletnie bezsensownym pomysłem. Samą ocenę zostawiam wam. Choć mile wdziane komentarze jak Wy to widzicie i jakich aparatów używacie na codzień. 


Udostępnij:    Facebook Twitter Google+