środa, 6 stycznia 2016

Zakupy

dokonałem kilku zakupów i rozszerzenia swojego "zakładu fotograficznego". Rozszerzy to trochę możliwości. 
A oto i zakupy:

 Dekielek na obiektyw. :) Cóż, może za wiele on nie zmieni, ale na pewno będzie wygodniejszy. Obecnie w Olimpusie dekielki nie mają sznureczka i trzeba go trzymać i pilnować, aby nie zginął. A teraz spokojnie się zdejmie i on będzie sobie dindał przyczepiony do aparatu. 

 Filtr Polaryzacyjny - no i pozbędę się odblasków z wody, szyb i róznych odbijających powierzchni. A przy okazji wzmocni trochę intensywność kolorów. :) Świetna sprawa. Na prawdę polecam.

 Filtr UV. raczej w warunkach miejskich przydatny jedynie do ochrony obiektywu. Neutralnie biały i nie wpływa na zdjęcia. Bardziej przydaje się w górach w celu usunięcia mgły z dalszych partii gór. Ale różnicę widać dopiero na duuużej wysokości. Przy okazji kupiłem filtr płaski, aby nie przeszkadzało w szerokim kącie. Przydatna rzecz. 

Zestaw pierścieni pośrednich. Stosuje się w celu odsunięcia obiektywu od matrycy. A to z kolei stosuje się, aby uzyskać większą skalę odwzorowania. większa skala odwzorowania, to możliwość ostrzenia z bliższej odległości, a co za tym idzie większe makro. :) Takie zastępstwo obiektywu makro. :) Świetna sprawa. Szkoda tylko, że nie działa automatyka w obiektywie. Pierścienie nie przenoszą elektroniki
, a więc pozostaje ustawianie ręczne obiektywu. Da się? Da się. :) Niestety na takie z przeniesieniem elektroniki nie było mnie stać. kosztują wielokrotnie więcej niż standardowe pierścienie. Ale jak będę obrzydliwie bogaty, to kupię. A co....

Wężyk spustowy. Działa na pewno z moim aparatem. Czy  olimpusem też? Tego nie wiem. Fajna sprawa w przypadku robienia zdjęć ze statywu. Tak, aby nie trzeba było dotykać aparatu w celu wciśnięcia spustu migawki. No i jak już ustawimy aparat jak trzeba, wciśnięcie migawki nie przesunie nam aparatu. Kupiłem najprostszy, ale są też bardziej zaawansowane. Mozna nimi ustawić parametry aparatu (migakwe, przesłonę, ISO...), albo ustawić wywołanie migawki o odpowiedniej godzinie, lub cyklicznie co jakiś czas. W zasadzie mi raczej zbędne. Wystarczy najprostszy. Były jeszcze mechaniczne, ale nie pozwalały na blokadę ostrości, więc raczej nie dla mnie.

Niedługo szykują się kolejne zakupy. Kilka pierścieni oczekuje na zakupy, do tego dyfuzory i filtr szary. No i oczywiście aparacik... ciągle nie mogę się zdecydować, ale na polu boju zostało 3-ch graczy: Panasonic Lumix LX5 lub LX3 (czasem można trafić na LX5 w cenie LX3, a to świetna sprawa), Canon serii S (Można upolować S95 w dobrej cenie, znalazłem S100 i S200 też w realnych granicach cenowych). No i oczywiście perełka czyli Olympus ZX-1 (może się uda go kupić, jeśli mi wcześniej nie wykupią. W zasadzie to wszystkie te sprzęty to perełki w dobrych cenach. Pojedyncze sztuki. a jedna nawet nówka (ale nie powiem która, bo mi wykupicie). Może uda się któryś z nich kupić, jeśli nikt nie wykupi. Czas pokaże. Jak się nie uda, będzie przykro i trzeba będzie szukać dalej.



Udostępnij:    Facebook Twitter Google+