czwartek, 18 lutego 2016

obraza n15


Wczoraj przed pracą sobie troche pofociłem. kilka fajnych zdjęć się zrobiło. W tym... to powyżej. Prawdopodobnie to zdjęcie mocno obraziło almerkę. Chyba nie miała ochoty na zdjęcia czy coś.
Po odpaleniu autka po pracy wszystko było oki do momentau aż... nie przełączyłem auta na gaz. No i się zaczęło. Brak mocy, obroty około 150-200 na biegu jałowym, ogólna niechęć do jazdy. Po przełączeniu na benzyne wszystko było oki. Pomyślałem - "kurde, czyżbym jakiś zły gaz nalał"? W końcu bardzo rzadko tankuje gaz tam gdzie tankowałem, więc może niezbyt odpowiadało autkowi. Jak gaz zaczął się kończyć, to się zaczęła seria różnych dziwnych rzeczy. A co, mówię - jak będę jechać po małżonke do pracy zatankuje na stałej stacji. Zatankowałem. Bez zmian.
Przy okazji zauważyłem że... autko bardzo mocno kopci białym dymem na benzynie. Czy tak było? Tego nie wiem, bo raczej na benzynie nie jeżdżę. Tak czy siak autko oczekuje na mechanika, a mechanik oczekuje na zastrzyk gotówki.

Po przeczytaniu kilku forów pierwsze koncepcje są:
- uszczelka pod głowicą
- uszczelka pod pokrywą zaworów

- nieszczelność w układzie chłodzenia
i najgorsze
- zużycie rozrządu. 



Przynajmniej dwie z tego wyjaśniaja obie usterki - kopcenie i brak mocy na gazie: a mianowicie - uszczelki. 

Jeśli to tylko uszczelka pod pokrywa to koszt relatywnie mały.
Jeśli uszelka pod głowica poniżej 500zł nie zejdziemy.
jeśli jakaś nieszczelnośc w układzie chłodzenia koszt nieznany.
Ale jeśli rozrząd - 1000 z portfela ucieknąć może. Choć to i tak tanio. Kiedyś rozrząd do almery kosztował około 1500zł. teraz spadł do 480zł. Ale koszt robocizny to około 500zł. Na szczęście na roarząd to nie wygląda, bo problem z mocą jest na gazie a z kopceniem na benzynie. :) Pojedziemy zobaczymy.





Udostępnij:    Facebook Twitter Google+