niedziela, 6 marca 2016

konfrontacja


Godzinna płyta OSTR "Życie po śmierci" uświadomiła mi w jaki sposób na przestrzeni lat zmienia sie człowiek, jego myślenie, postrzeganie świata... Gdy 20 lat temu pierwszy raz usłyszałem hip hop powoli zaczęła się kończyć era disco-polo. Wtedy prym na rynku audio należał do kaset magnetofonowych. Będąc w Łasku w wakacje po raz pierwszy zobaczyłem kasetę ze znaczkiem "UWAGA! Niecenzuralne teksty". No i się zaczęło. Z muzyki dziecka przeszedłem na muzykę trochę poważniejszą. Moimi głośnikami zawładnł hip hop. Tak to się zaczęło.

Minęło 20 lat. 2 dni temu dostałem zamówioną z  Asfalt Record płyte OSTR "Życie po śmierci". Wyposażony w sprzęt dość dobrej klasy jak na dzisiejsze czasy opanowane prze laptopy i telefony komórkowe zacząłem odsłuch. Posiadając jednak również poprzedni album (Podróż zwana zyciem) z ciężkimi bólami zdobyty na kasecie magnetofonowej nie omieszkałem i jego przesłuchać jeszcze raz. Moje myśli ciągnęły jednak w stronę również trochę starszych albomów. W reke więc pierwsze co wziąłem był mój pierwszy hip hopowy album zdobyty za grube pieniądze w 1995 - Liroy "alboom", Scyzoryk i inne klimaty... jak mógłbym zacząć od czegoś innego. jakie było moje ździwienie kiedy... kaseta zwyczajnie mi sie nie podobała. To co kiedyś było szpanem, co słuchało sie  zainteresowaniem i swego rodzaju fascynacją dzisiaj jest chłamem. Po przemęczeinu jednej strony kasetę schowałem i powróciłem do OSTR. I nie wiem tylko czy było to sprawą dorośnięcia i wymagania od muzyki czegoś więcej niż pustych tekstów i rytmicznego bitu, czy też muzyka aż tak się zmieniła, że człowiek przywykł jednak do czegoś głębszego. Ja wiem, że w w roki 1995 hip hop jeszcze raczkował, ale i wtedy zdarzały się zespoły które można słuchać po dzień dzisiejszy. Kaliber44 wraz z albumem "Tajemnicza księga Prolog" trzyma standardy nawet dzisiaj.  A jednak ciągle jest to muzyka na którą dzisiaj bym nie spojrzał. na pewno nie zakupiłbym tych kaset. Bardzo ciekawe jak czas zmienia człowieka, jak n przestrzeni lat zmienia sie muzyka. i tylko taka myśl mnie zastanawia, czy za 15-20 z równym odpychem  spojrzę na zakupiona  dni temu płyte OSTR.


Udostępnij:    Facebook Twitter Google+