niedziela, 16 października 2016

Mało czasu

(róża pobrana ze strony www.na-telefon.org)

Mało ostatnio czasu u mnie. Mało zdjęć się robi. Postanowienie jednak ciągle we mnie. Od czasu do czasu weźmie się udział w jakimś wyzwaniu fotograficznym. I tak to się plecie. Tylko dla siebie ostatnio zdjęć brak. Jest zlecenie, stoi sobie w torebce u mnie w domku. Uczy mnie ono dużo. Przede wszystkim ustawiania świateł i lamp. To dużo. Bardzo dużo.
Dodatkowo powoli ogarniam fotomontaż i Gimpa. Rzucenie na głęboką wodę pomaga. Jak widać po powyższym jeszcze dużo nauki przede mną, ale nie jest już tak źle jak było. Fajna zabawa nawet, choć w życiu codziennym raczej mi się nie przyda. Ale już zleceń jak najbardziej. Może od czasu do czasu coś się i we własnych zdjęciach zrobi. Choć osobiście chyba wolę dodawać/usuwać elementy już w etapie zapisu na kartę pamięci. Nie zawsze się tak niestety da i dlatego Gimp może być nieodzownym przyjacielem. Darktable to podstawa, ale niedługo i Gimpa opanuję. Szkoda tylko, że ten nie ogarnia RAW. Wówczas mógłbym się w ogóle na niego przesiąść. Niektóre efekty podobają mi się tam bardziej niż w darktable. Przyjemniej np działa tam kontrast niż w Darktable. Szumy również jakoś lepiej działają. No cóż, jednak ten brak obsługi RAW.
Aparat ciągle nie przychodzi. Status od tygodni niezmienny - "kompletowanie zamówienia". Zaczyna mnie to już irytować, ale jak wytrzymałem tyle czasu, to do środy wytrzymam. Jak się nic nie zmieni do środy aparat kupię gdzieś indziej. To jakaś parodia. No cóż, EuroRTVagd choć raz musiało zawieźć. Swoją drogą to ciekawe, że sprzedają sprzęt, którego nie posiadają. Masakierka. :) Coż... poczekam jeszcze parę dni i ani chwili dłużej. :)

Zapisałem się na kursy fotografii. Aż na 2. Jeden długoterminowy, trwający 2 szkolne semestry, ale w pełni kompleksowy i niedrogi. No i drugi - jednorazowy, ale do firmy w której już przechodziłem kursy. Został mi ostatni. Wiem czego mogę się spodziewać i wiem, że czegoś tam się nauczę. Duuuużo pracy przede mną. Dużo zdjęć. Dużo nauki. I niestety dużo pieniędzy, bo kursy nie są tanie, a dla tych zaawansowanych to koszt większy niż moja pensja. Cóż, jeśli ma to potem procentować, a mam nadzieję, że tak będzie, to może i warto włożyć te pieniądze.



Grupa na FB z moimi wyzwaniami upada. Nikt jakoś nie chce brać w nich udziału. Administratorzy niewiele robią, grupa jest martwa. Szkoda. Liczyłem że będzie inaczej. Wiązałem jakąś nadzieję z tą grupą. Nie udało się. Kolejny dowód na to, że rozwala się wszystko za co się wezmę. Cóż, takie życie. W końcu kiedyś los się musi odwrócić. Pomysły są i to nawet ciekawe. Ludzie chyba jednak sądzą inaczej. :) A może to przez zmuszanie ich do myślenia? Cóż, zadania nie są łatwe. Druga grupa, którą założyłem i która upadła. Szkoda. Chyba jednak to nie dla mnie. Trzeciej nie założę.

No i co. To tyle u mnie. Jak się wygrzebię ze wszystkiego, znajdzie się trochę czasu wezmę się ostrzej za naukę. I tak dopóki nie ogarnę tego wszystkiego co chciałbym umieć. :) Potem już tylko działać. :)

Trzymajcie kciuki. Może w końcu kiedyś wszystko się uda. :)
Udostępnij:    Facebook Twitter Google+