wtorek, 22 listopada 2016

Zawsze płyń pod prąd

"Nie wiesz kim być? Bądź sobą!
Nie Rysiem Ochudzkim, nie Kubą Wojewódzkim i nie Majdanem, i nie Dodą.
Bądź sobą! I tylko sobą."

(Grupa OP)

 "jestem jaki jestem i dobrze mi z tym"
(NAS)


"Płynie się zawsze do źródeł, pod prąd, z prądem płyną śmiecie"
(Z. Herbert)

"Więc bądź mądry w durniów stadzie
Choć pod prąd się ciężko płynie"
(Big Cyc)


Hm, co by nie powiedzieć można stwierdzić jedno - dużo prawdy tych słowach. Niestety nierzadko to droga przez mękę. Nie dość, że trzeba przeciskać się przez tłum idący w przeciwną stronę to jeszcze bywa że i życie postawi na drodze gruby mur. I tak nasłuchuje z boku głosów pełno szepczących cicho
- Głupi jesteś
- Nie dasz rady!
- Nie nadajesz się!
- Odejdź...
I choć psychika to jakoś znosi nagle napotykasz na wielki mór przepuszczający tylko w jedną stronę, w tą co wszyscy. To dar od losu, który też każe ci odpuścić. Jak pisze Grzesiuk - "los jest ślepy", więc na razie jesteśmy w stanie ten mur obejść. A wszystko po to, aby na przekór wszystkim i na przekór wszystkiemu dojść tam, gdzie cel czeka.

Nie jest lekko, nie było i nie będzie. Droga zaczyna się robić bardzo stroma, ludzi z naprzeciwka tłum coraz większy. Gosy które szeptały zaczęły mówić. Mury stają się coraz grubsze i coraz ciężej je obejść pokonać. Zaczyna doskwierać głód, cel zdaje się oddalać, uciekać. Przestaje być wesoło. Ponoć jednak wiara czyni cuda, więc chce czy nie chce muszę wierzyć w powodzenie. Bez tego nie dojdę tam gdzie chce. Psychika padnie i porwie mnie tłum. Siły nie pozwolą przebić muru. Zginę wśród tłumu, cel zgaśnie... będę innymi, nigdy sobą.
Udostępnij:    Facebook Twitter Google+