wtorek, 13 grudnia 2016

Wpis konksursowy etap3 ver1

Rozpoczął się 3 etap konkursu Olympusa. Tym razem tematyką jest nic innego jak posiłek świąteczny. No i czemu nie. Jak wszyscy wiemy na wigilijnym stole nie może zabraknąć chleba. To podstawowy składnik na każdym stole. Obok karpia i makiełek, które to zjemy tylko w wigilię chleb towarzyszy nam cały rok. Codziennie go jemy, codziennie zapewnia nam śniadanie i kolację. Dlatego nie zauważamy go podczas wigilii. Jest i to nam wystarczy. Nie zachwycamy się nim tak jak karpiem. Jednak to taki mały król, którego nie może zabraknąć. Wyobrażacie sobie wigilijną kolację bez chleba? Ja nie.

1.
 Chleb pieczywo. Chleby, bułki, Rogale. Nie wyobrażamy sobie życia bez nich na co dzień i nie doceniamy podczas jednego z najważniejszych świąt. Szara myszka na naszym stole bez której kolacji w wigilię by nie było.

2.
Oprócz naszych domów niektórzy święta wigilijne spędzają trochę inaczej. To dzień w którym posiłek możemy zjeść również w McDonald. Ponoć oni też organizują nam świąteczny wieczór. I ludzie z tego korzystają. Swoją wigilię spędzają w jednej z restauracji.
Poza tym hamburger bardzo często towarzyszy w wigilie innym narodowościom. To posiłek towarzyszący ludziom pracującym (np kierowcy tirów) w ten wyjątkowy dzień. Co nie znaczy, że tego dnia nie możemy właśnie takim szybkim posiłkiem zacząć.
Hamburger jaki jest, każdy widzi. Ale nie każdy wie, że to nie tylko kawałek mięsa w bułce. Hamburgery, tak jak pizze, są bardzo różne. Są takie z kurczakiem, są wegetariańskie, ale z rybą. Nazywają się trochę inaczej, co jest logiczne. Alez zewnątrz nadal jest to smakowity burger.

3.
Wiele osób nie wyobraża sobie wigilijnej kolacji bez lampki wina. I nie mówię tu o piciu na umór, aż ciotka nam się pod stół stoczy, a wujek zacznie tańczyć makarenę. Mówię o jednym kieliszku, kiedy cała rodzina razem wspólnie stuknie sie za szczęśliwy nowy roczek. Brzmi to banalnie, jakoże nowy rok będzie tydzień później. Jednak Sylwestra z regóły spędzamy wśród znajomych bawiąc się do białego rana i puszczając konfetti. Z niektórymi członkami rodziny w wigilię właśnie widzimy się ostatni raz danego roku. To ostatnia okazja aby życzyć im tego co najlepsze na kolejny rok.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie wiem czy mam znowu pisać po co mi aparat Olympus, ale zasada to zasada. Nawiązując do tematu wigilii czym mamy uwiecznić ten dzień jeśli nie aparatem? Można to zrobić telefonem, owszem. Ale fotografowanie świąt używanymi deksami klozetowymi to niemal świętokradztwo. Od tego mamy porządne aparaty. A jeśli te aparaty zamknięte są jeszcze w zgrabnej obudowie zapewniającej nam wysoką jakość i szkiełkiem które swoją kreską najlepiej oddaje magię świąt to właśnie takim aparatem jest Olympus.




zBLOGowani.pl
Udostępnij:    Facebook Twitter Google+