czwartek, 2 marca 2017

rozum krzyczy poczekaj, serce krzyczy nie zwlekaj

Kiedy moja stara miłość okazała się powoli psuć zmieniłem ją na lepszy model. Na początku nic nie wskazywało że coś z tego będzie. Kolejna zabawka w domu. Wynaleziona gdzieś w internecie spotkana w sieci marketów. Zabrałem do domku. Na początku okazała sie sprawnym modelem poprzedniej. Szybko jednak okazało sie że to coś więcej. Wybrana z milionów, wskazana przez serce. Nie wskazywało nic na to, że coś z tego będzie. I kiedy pozwoliła mi spojrzeć w siebie, szeptać do ucha szumem wiedziałem że to ta jedyna. Nie rozstawałem się z nią. Na rowerze, w drodze do pracy, do kolegi, zabierana na kursy, do lekarza, do mechanika, na piwko z kolegami. Okazała się nieodłącznym towarzyszem. Jest bezkonkurencyjna.

A gdyby tak każdy wybierał sercem, a nie rozumem? Jakby teraz nasz świat wyglądał? Gdybyśmy zamiast patrzeć na kolejne cyferki, zapomnieli o danych technicznych? Gdyby możliwości aparatu zeszły na drugi plan, wszelkie tabelki były najmniej ważne? Gdybyśmy wybrali to co nam serce podpowiadało, najważniejsze okazało sie obcowanie z bezduszną maszyną? Gdybyśmy nie patrząc na nic wybrali sprzęt tylko dla tego, że go chcemy to co byście wybrali?
Udostępnij:    Facebook Twitter Google+